-
Czwartek, 29 września 2011
-
No i cztery: asystent biznesowy jest kumaty i nawet o 21 znajduje w swych dokumentach te nieszczęsny numery, których zapomina durny klient.
-
Trzy: podobno wyrobienie duplikatu dzieje się od ręki i jest za darmo(!).
-
Wychodzę z szoku. Najpierw: jakim prawem telefon nie raczył mi przyjąć mojego PINu. Potem: dlaczego kojarzymy, że kartka z PUKiem wylądowała w śmieciach.
-
Gdyby głupota mogła latać, to zarząd PZPN byłby używany jako prom kosmiczny na Marsa - Olbratowski w formie :)
-
-
Wtorek, 27 września 2011
-
Przywieziono nam obiadek na jutro. Jedną porcję - bo mi na pewno zaszkodzi. Dziękuję mamusiu, mąż się naje :>
-
Jestem przejedzona i jeszcze bym coś skubnęła. Jestem porąbana, jak mało kto.
-
Od piątku mam w domu nowy telefon. Jeszcze nie znalazłam czasu / chęci / natchnienia, żeby przenieść tam kartę i trochę danych. Marny ze mnie gadżeciarz.
-
Na śniadanie budyń z konfiturą z kaktusa :)
-
-
Niedziela, 25 września 2011
-
Moje ciało chce mnie zabić :/
-
-
Czwartek, 22 września 2011
-
Dwóch facetów rozmawia o badaniu piersi, robiąc akrobację w kwestiach gramatycznych. "Gdybyśmy poczuły" brzmi nieco śmiesznie w ustach pana :)
-
-
Wtorek, 20 września 2011
-
Przeraża mnie ilość oczywistych oczywistości, o których zapomniałam - wyszło przy próbie powrotu do programowania.
-
-
Poniedziałek, 19 września 2011
-
[^mcv] [^jajcus] I cykliści. Zawsze wszystkiemu winni są cykliści :>
-
[usunięty] Cieszy się, jak głupi. Ostatnio znowu ma fazę na gryzienie tych wszystkich ścięgienkowych gadżetów.
-
#pies na hasło "co mam dobrego dla pieseczka?" dostaje białej gorączki z radości. Dostał nową kosteczkę i świat jest piękny (a jego życie proste).
-
-
Piątek, 16 września 2011
-
Po cóż, ach po cóż, wstałam o 6:30? Żeby o 8:20 padać z nóg - to jest pomysł :>
-
-
Czwartek, 15 września 2011
-
[^weronika] I jak jutro...
-
Zmachałam się przy myciu kuchenki mikrofalowej - wielki mi coś ;) Teraz z poczuciem dobrze spełnionego obowiązku będę się opierniczać cały dzień. Jak wczoraj.
-
-
Środa, 14 września 2011
-
[^weronika] Na szczęście opłata to jakieś 15zł, mogą to rozłożyć na raty.
-
[^weronika] Po drugim - chcą mi odsprzedać licznik, za który zapłaciłam, bo nie mogą, więc nie pobierają opłat eksploatacyjnych za tenże licznik.
-
Dostałam pismo od wodociągów, z którego - po pierwszym przeczytaniu - zrozumiałam początek i koniec.
-
-
Wtorek, 13 września 2011
-
Reklama, w której pan pani na randce wręcza pudełeczko wkładek higienicznych #niewiemjaktootagować :/
-
Na kolację pepsi i cieplutkie kakao.
-
Normalnie wzięłam i wygrałam konkurs w radiu. Cieszę się, jakby było z czego :D
-
-
Poniedziałek, 12 września 2011
-
Oglądam durne programy w tv i dziwię się, że ludzie są durni. Głupia ja :)
-
[^vdowa] Przypaliłaś już obiad, czy masz jeszcze czas? :D
-
#PiS powołuje Korpus Ochrony Wyborów. Ja chyba powołam Korpus Ochrony Wyborców przed PiS.
-
[^weronika] Czy powodem, dla którego mu nic nie powiedziałam, może być fakt, że stan ilościowy jednak się zgadzał z zamówieniem?
-
Pan z allegro krzyczy na mnie, bo nie powiedziałam mu, że pracownik źle zapakował paczkę i dostałam za dużo rzeczy.
-
Odpalę sobie pocztę, czy coś. Po tygodniu?
-
-
Sobota, 10 września 2011
-
[^weronika] I argumentacja na zasadzie - oj tam Blida, teraz się zamyka internet.
-
Na odmóżdżenie - Fotyga. Potem popatrzę na mojego głupiutkiego psa i pomyślę o nim, jak o geniuszu.
-
[^weronika] Wiem, że mam duży brzuch, ale tam są dzieci, a nie miejsce na jeszcze więcej jedzenia.
-
Stan "znowu bym coś zjadła" utrzymuje się od rana i nie przechodzi mu w ogóle.
-
[^vdowa] Może jest opcja filtru rodzinnego? :P
-
[^ika] To wiedza nabyta małym kosztem :)
-
[^ika] Oberwał w łepetynę?
-
-
Piątek, 9 września 2011
-
Ludzie, idąc do radia, nie mówi się 'pomys' zamiast 'pomysł', ani nie popełnia się koszmarnych błędów językowych, jeśli się chce uchodzić za ąę eksperta.
-
[^vdowa] Buziaczki :*
-
Czasem jestem zbyt dobrze wychowana, żeby ludzi traktować tak, jak na to zasłużyli #małedramaty.
-
[^claygirl] Myślałam, że u Koziołka już się napluli, jak widać, nie.
-
Wiatr jak w kieleckiem, słońce, jak na plaży - człowiek pójdzie na ławeczkę i go zmęczy pogoda. Pies znudzony trawą. Głupie stworzonka z nas.
-